Pamiętajmy o wezwaniu policji
Jeśli na miejscu wypadku są ranni, zawsze trzeba wezwać policję.
Notatka sporządzona przez funkcjonariuszy jest niezbędna do ubiegania
się o odszkodowanie. Nie należy też odmawiać, jeśli personel karetki
pogotowia chce nas zabrać do szpitala na badania. Zdarza się, że skutki
wypadku uwidaczniają się po kilku dniach. Jeśli lekarze ich nie
zdiagnozują w porę, mogą spowodować śmierć.
– Nigdy nie wolno lekceważyć takich objawów, bo są one podstawą do
ubiegania się o odszkodowanie – podkreśla Sławomir Winiarczyk,
właściciel Kancelarii Prawniczej SłaWin specjalizującej się w
dochodzeniu powypadkowych roszczeń odszkodowawczych.
Za co można dostać odszkodowanie z polisy OC sprawcy
Kwestię odszkodowań szczegółowo reguluje prawo,
szczególnie Kodeks cywilny w art. 444, 445 i 446. Poza
zadośćuczynieniem pieniężnym za doznaną krzywdę obejmującym m.in.
rekompensatę za utracone zdrowie można się ubiegać o odszkodowanie z
tytułu zwiększonych potrzeb w następstwie wypadku.
Dotyczy to również zwiększonych potrzeb związanych z pobytem w
szpitalu, koniecznością nabycia leków i sprzętu rehabilitacyjnego, diet w
czasie niezdolności do pracy, dodatkowej opieki medycznej,
przeszkolenia zawodowego, przejazdów osób najbliższych na konsultacje
medyczne nawet odwiedziny, konsultacji specjalistów, jeśli są niezbędne w
dalszym leczeniu.
– Kodeks cywilny wymienia możliwości dochodzenia roszczeń odszkodowawczych – dodaje Winiarczyk. – O odszkodowania
i renty wyrównawcze można się starać nie tylko z powodu utraty zdrowia,
ale także z tytułu utraconego dochodu czy zmniejszenia widoków
powodzenia na przyszłość – podpowiada prawnik.
Ubezpieczyciel sprawcy szkody, w ramach jego obowiązkowej polisy odpowiedzialności cywilnej,
jest zobligowany do pokrycia wszelkich strat spowodowanych wypadkiem (w
tym uszkodzeń samochodu), uszczerbku na zdrowiu (na podstawie
dokumentacji medycznej) oraz utraconych korzyści majątkowych
(odpowiednio udokumentowanych – zaświadczenie z Urzędu Skarbowego –
deklaracja podatkowa, umowy o pracę, kontrakty, itp.).
– Do zgłoszenia roszczeń konieczne jest udokumentowanie częściowej
lub całkowitej niezdolności do pracy oraz udokumentowanie utraty
dochodu. Odszkodowanie lub renta z tytułu utraconego dochodu posiada
przede wszystkim charakter wyrównawczy – dodaje Winiarczyk.
Ile czasu ubezpieczyciel ma na wypłatę odszkodowania?
O odszkodowanie z tytułu obrażeń odniesionych w wyniku wypadku mogą
starać się wszyscy poszkodowani w okresie do trzech lat po zdarzeniu.
Natomiast w przypadku ciężkich obrażeń (ograniczających sprawność
organizmu na dłużej niż 7 dni) czy śmierci, okres ten wynosi nawet 20
lat. Poszkodowani sami zgłaszają się do ubezpieczyciela sprawcy lub
robią to ich pełnomocnicy, np. przedstawiciele kancelarii prawnej.
Zgodnie z przepisami towarzystwo ubezpieczeniowe jest zobowiązane do
wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni od jego zgłoszenia. Co jednak,
gdy wyjaśnienie okoliczności przez ten czas się nie powiodło? Wówczas
odszkodowanie powinno być wypłacone w terminie 14 dni od dnia, w którym
„przy zachowaniu należytej staranności” wyjaśnienie tych okoliczności
stało się możliwe i nie później niż 90 dni od dnia złożenia
zawiadomienia o szkodzie (chyba, że toczy się w tej sprawie postępowanie
karne lub cywilne).
Jednocześnie wypłacenie bezspornej części odszkodowania, czyli
takiej, co do której nie ma żadnych wątpliwości, że się poszkodowanemu
należy, powinno bez względu na kwestie sporne nastąpić w ciągu
ustawowych 30 dni. Jeżeli zakład ubezpieczeń nie może wypłacić
odszkodowania w ciągu tego czasu musi zawiadomić nas na piśmie o
przyczynach i przypuszczalnym terminie wypłaty. Jedyna słuszna reakcja w
takiej sytuacji to spokój, wytrwałość oraz korzystanie z własnych praw.
Jeżeli policja nie rozstrzygnie, kto jest sprawcą, sprawa trafia do
sądu. Jest to postępowanie karne. Wypłata odszkodowania jest zawieszona
do czasu wydania wyroku. Poszkodowani mogą walczyć tylko o bezsporną
część odszkodowania z polisy OC osoby, którą uznają za sprawcę. Trzeba
jednak mieć mocne dowody i skorzystać z pomocy prawnika.
Ubezpieczyciele szukają kruczków
Nie jest tajemnicą, że firmy ubezpieczeniowe bronią przed wypłatą odszkodowania.
– Przede wszystkim opóźniają wypłatę odszkodowania na podstawie
wszystkich możliwych kwestii formalnych, np. trwającej sprawa karna
sprawcy. Po drugie, ubezpieczyciele posiadają specjalne komórki
detektywistyczne, które mogą śledzić poszkodowanego. Na podstawie
zebranych informacji mogą negować stopień i charakter obrażeń osoby
poszkodowanej – dodaje Winiarczyk.
Nie można liczyć na dobre serce ubezpieczyciela, który zawsze będzie
szukać haka, aby za zdarzenie drogowe choćby w części obciążyć osobę
poszkodowaną. Dlatego ważna jest obecność na miejscu zdarzenia policji i
sporządzenie notatki służbowej ze wskazaniem winnego stłuczki lub
wypadku.
Nie zaszkodzi też wykonać telefon do kancelarii odszkodowawczej -
oczywiście, jeśli mamy go przy sobie na miejscu wypadku. Jej pracownik
powinien podpowiedzieć, na co zwrócić szczególną uwagę i jakie dowody
zabezpieczyć.
Sprawa w sądzie cywilnym czy polubownym?
W zmaganiach z towarzystwami ubezpieczeniowych czasami trzeba
skorzystać z drogi sądowej. Wtedy możesz skierować sprawę do sądu
cywilnego. Istnieje także możliwość rozstrzygnięcia sporu z zakładem
ubezpieczeń przed sądem polubownym (działa przy Rzeczniku
Ubezpieczonych).
Takie postępowanie może być szybsze i tańsze niż postępowanie
cywilne. Ale wcale nie jest łatwo je rozpocząć. Warunkiem rozstrzygania
sporu przez sąd polubowny jest wyrażenie zgody obu stron na takie
rozwiązanie. Jeśli zakład ubezpieczeń odmówi rozstrzygnięcia sporu,
postępowanie to nie może się odbyć.
A co jeśli sprawca wypadku uciekł?
Trudności pojawiają się, gdy sprawca wypadku jest nieznany. Wtedy
trzeba liczyć na Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Jest to specjalna
instytucja, która wypłaca odszkodowania w dwóch przypadkach: kiedy
sprawca zbiegł z miejsca wypadku lub kiedy sprawca w chwili zdarzenia
nie posiada obowiązkowego OC.
Musimy jednak wiedzieć, że w sytuacji gdy sprawca nie jest znany, UFG
wypłaca świadczenia jedynie za szkody osobowe, czyli związane z utratą
zdrowia. Szkody majątkowe, w tym naprawę auta, poszkodowani muszą pokryć
z własnej kieszeni.
Z prawnikiem u boku zazwyczaj można liczyć na więcej
Proces uzyskania odszkodowania z polisy OC sprawcy wypadku jest dość
prosty, o ile jednoznacznie jest określony sprawca szkody. Pozostaje
jednak sprawa wysokości świadczeń odszkodowawczych. Dla poszkodowanego,
który nie jest prawnikiem, uzyskanie stu procent należnych świadczeń
jest trudne.
Zdarzają się sprawy, w których poszkodowani podpisują niekorzystne
ugody z ubezpieczycielem oferującym jedną trzecią należnych świadczeń.
Pewną szansą na zwiększenie świadczenia jest zaangażowanie kancelarii prawnej, specjalizującej się w sprawach odszkodowawczych.
– Koszt poprowadzenia sprawy przez kancelarie jest określany
prowizyjnie, w zależności od charakteru sprawy i wysokości żądanych
świadczeń odszkodowawczych. Ta prowizja wynosi przeważnie od 15 do nawet
40 proc. wygranych kwot, co jest pobierane po wypłacie. Poszkodowany,
jeżeli nie zostanie zwolniony od kosztów sądowych, pokrywa koszty
sądowe, czyli 5 proc. wartości przedmiotu sporu oraz koszty opinii
biegłych sądowych. Nie płaci natomiast za prawnika, który go
reprezentuje przed sądem – tłumaczy Winiarczyk.
Na wysokość prowizji kancelarii wpływ ma przede wszystkim poziom
skomplikowania sprawy. Jeśli wina sprawcy jest bezsporna, a obrażenia i
utrata dochodu jest dobrze udokumentowana, będzie ona niższa.
Wybierając kancelarię odszkodowawczą warto sprawdzić, czy firma
zatrudnia lub współpracuje stale z adwokatami, jaką cieszy się opinią i
jak dużą prowizję pobiera.
O te świadczenia możesz się starać z polisy OC sprawcy:
- zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę – trwały uszczerbek na zdrowiu, ból, cierpienie, itd.;
- zwrot poniesionych strat materialnych;
- zwrot kosztów leczenia powypadkowego, dojazdów do lekarzy, utraconych dochodów (np. wynagrodzenia za pracę);
- rentę z tytułu utraconych dochodów lub zwiększonych potrzeb (np. wydatki na leki, rehabilitację, sprzęt ortopedyczny);
- zadośćuczynienie i odszkodowanie w przypadku śmierci osoby bliskiej;
- zwrot kosztów pogrzebu i pochówku, zakupu odzieży żałobnej, stypy
- rentę alimentacyjną.
- zwrot poniesionych strat materialnych;
- zwrot kosztów leczenia powypadkowego, dojazdów do lekarzy, utraconych dochodów (np. wynagrodzenia za pracę);
- rentę z tytułu utraconych dochodów lub zwiększonych potrzeb (np. wydatki na leki, rehabilitację, sprzęt ortopedyczny);
- zadośćuczynienie i odszkodowanie w przypadku śmierci osoby bliskiej;
- zwrot kosztów pogrzebu i pochówku, zakupu odzieży żałobnej, stypy
- rentę alimentacyjną.
Co mówi prawo?
Poza Kodeksem cywilnym sprawy ubezpieczeń szczegółowo reguluje Ustawa
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym
i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z dnia 22 maja 2003.
Zgodnie z prawem każdemu poszkodowanemu w wypadku należy się
odszkodowanie, a zatem może zgłaszać roszczenia do ubezpieczyciela
sprawcy. Co jednak nie oznacza, że z automatu poszkodowany dostanie
odszkodowanie z poniesione straty i utracone korzyści.
Pamiętać jednak należy, że jeżeli poszkodowany jest współwinny
wypadkowi i przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, to
obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do
okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.
Źródło: www.regiomoto.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz